czyli o kolejnych koloniach.

 

„Wiesz mamo, w Grecji jest fajnie, ale ja i tak wolę jeździć tu, na nasze kolonie”- powiedziała niedawno Anna Wawrzecka, córka znanego aktora. Ta, jak i inne szczere i jakże spontaniczne opinie naszych podopiecznych świadczą o tym jak bardzo ważne jest co po raz kolejny udało nam się stworzyć...

 

 

Letnie turnusy rehabilitacyjne od kilku lat organizuje Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Razem” z Chybia. Stały się już one swoistą tradycją. Te dwa tygodnie, które grupa osób niepełnosprawnych wraz z opiekunami – wolontariuszami spędza w różnych rejonach Polski  (w tym roku oba turnusy odbyły się w pięknie położonej Iławie nad Jeziorakiem), to wspaniały czas, na który wszyscy z niecierpliwością czekamy. To okres radości i zabawy, ale także nauki tolerancji i bycia z drugim człowiekiem.

 

***

W czasie mszy św., podczas modlitwy wiernych po raz kolejny słyszymy Grzesia, który mówi żarliwie: „Módlmy się za siostry zakonne, żeby w Skoczowie nie było powodzi... za wszystkie panie, które tam pracują, za księdza Krzysztofa...” Wiara Grzegorza – chłopca ze schizofrenią, ze skoczowskiego „Caritasu”, obdarzonego nieprzeciętnym talentem plastycznym, jest tak ogromna, że może być wzorem dla niejednego człowieka...

Codzienna Eucharystia jest dla nas lekcją pokory i skupienia: Patryk na swój sposób uczestniczy w niej, nieustannie pokrzykuje i podskakuje na wózku. Nikomu to jednak nie przeszkadza...

W naszej wspólnocie niczemu się nie dziwimy: nawet nazbyt ruchliwym ministrantom, ze Stefanem na czele...

 

***

Bywają też komiczne sytuacje: kiedyś jedna z podopiecznych zniszczyła dekorację                 z wymalowanymi drzewami. Zapytana o powód zniszczeń odpowiedziała spokojnie: „- Basia musiała iść przez las...”

W trakcie pobytu na plaży Darek rozmawia przez telefon komórkowy opiekuna z mamą. Po słowach „mamo – patrz jak tu pięknie” wyciąga rękę z telefonem w stronę jeziora aby mama mogła zobaczyć przepiękny krajobraz.

 

***

Nasze kolonie to samo życie. Smutek miesza się z radością, komizm z powagą. W czasie długich rozmów próbujemy dzielić się problemami, cieszymy się z wielkich i małych zwycięstw. Niepowtarzalnymi są chwile, kiedy po raz kolejny udaje się zrobić krok do przodu, pokonać barierę, która zdaje się być nie do przejścia. Poeta napisał:

 

„Miło, gdy wśród wielkiego błota

znajdziesz kamień ze szczerego złota.

Lecz jeszcze milej, gdy w nieznanym tłumie

znajdziesz człowieka, który Cię zrozumie.”

 

Na naszych koloniach chyba to się udaje. Tak myślę.

                                                                                                

                                                                                               Adam Mencnarowski.